Jest to tekst napisany na konkurs, na portalu Szortal.
Warunki: Limit znaków 5000 ze spacjami, zmiana narracji, temat: Okup.
Tekst nie wyszedł najlepiej, ale uwierzcie, naprawdę ciężko się przestawić z lania wody, na konkretne i zwięzłe pisanie. Muszę jeszcze do tego dojrzeć, ale jestem pewna, że jeszcze nie raz popełnię jakiś szort. Tekst miał posłużyć innym celom, ale po ostatnich "żartach" co poniektórych osób, odechciało mi się. Miłego czytania. Tekst zdobył trzecie miejsce, niestety na cztery możliwe :)Trząsłem się jak osika. Tym razem ja miałem przekazać wiadomość, a Faria nie lubiła złych wieści. Nie zgłosiłem się na ochotnika, wyciągnąłem jedynie krótszą nitkę, pech i tyle. Starałem się trzymać prosto, jednak ciało drżało, a nogi same się uginały. Byłem tchórzem, zawsze unikałem zadań mogących mi zaszkodzić, tym razem nie miałem wyjścia. Nie należałem do osób, które z chęcią zginą za honor, czy inne takie pierdoły. Niestety porządni słudzy zginęli dawno, zostali jedynie tchórze tacy jak ja, losujący między sobą o zaszczyt przekazania wieści Farii. Problem w tym, że nigdy nie wiadomo, czy będzie to dobra, czy ta zła wiadomość. Z przerażeniem zauważyłem na skórzanej oprawie tuby ciemniejsze ślady pozostawione przez pot. Za mniejsze rzeczy ludzie ginęli.
