piątek, 23 sierpnia 2013

Prywatnośc

Postanowiłam nieco pozmieniać na blogu, głownie w stronach i działalnościach tam prowadzonych. Zakończyłam działalność oficjalną ocenialni a także bety. Oficjalną, bo jeszcze została kolejka, no a potem jak kto poprosi... no nie będę taka, by odmawiać. Jednak wątpię, by to nastąpiło, z prostej przyczyny, praktycznie mnie nigdzie nie ma i tyle. W każdym razie dzisiaj mam dzień sprzątania i zaczęłam od bloga. Został mi niestety jeszcze caluśki dom do ogarnięcia, rachunki itp. Na samą myśl mam dość, no ale cóż robić, mus to mus.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Po urlopie

Urlop się skończył i jedno co mogę o nim powiedzieć - zdecydowanie za krótki. Marzy mi się inny, ale to zupełnie insza bajka. Nie ma co na ten temat gadać. Urlopik spędzony u siostry, chrzciny jej synka, a potem laba. Kilka minut opalania, a potem apteka i Alertec, bo oczywiście mnie uczuliło, do tej pory mnie skóra swędzi. A nawet się rozebrać do opalania nie zdążyłam i już było po opalaniu ;/. No cóż, bywa i tak. W każdym razie urlop się skończył, do pracy trzeba było wrócić i tyle. Teraz mam drugi "urlop", bo sama w domu jestem przez kilka dni. Wczoraj był leń i nic nierobienie. Dzisiaj muszę nieco bloga ogarnąć i tu popracować. Wstyd mi, że tak zaniedbuję tutaj swoje obowiązki, ale nie mam o czym pisać, dzień jak każdy inny, nic nowego się nie dzieje. Na insze rzeczy też weny nie mam ;/. No nic, piszę tutaj rzadko, może kiedyś się to zmieni na lepsze. Nie wiem, ale na pewno nie porzucam bloga. To i tak jest taka mała odskocznia od codzienności. 
Idę zabrać się za czytanie. Sama w domu jestem, to nikt nie będzie mi przeszkadzał. Mam chwilkę czasu to akurat się tym zajmę. Może w końcu uda mi się odpowiednio zorganizować sobie czas i przede wszystkim siebie. A przynajmniej mam taką nadzieję.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Zmiany

Szablon zmieniony, choć pojęcia nie mam jak długo tu zagości, coś mi nie pasuje. Oczywiście nie zapisałam sobie poprzednich ustawień, tradycyjnie, no bo po co? No nic, później się tym zajmę, by poprzypominać sobie wszystkie linki. Idę ogarnąć resztę. Zachciało mi się gotowego szablonu, to mam. Jak ja się za coś zabiorę... lepiej nic na ten temat nie wspominać. Dzisiaj i tak umierającego kalekę, który ledwo kolano sobie otarł, ale ile cierpienia i krzyku przy tym jest... aż głowa boli, dosłownie. Jutro w przedszkolu ozdrowieje cudownie. Jak zwykle.

Edit 11.07.
 Znów zmieniłam szablon, wolę jednak moje proste produkcje, lepiej się odnajduję we własnych śmieciach. Większość linków odnaleziona, tak sądzę. W razie pominięcia, dobijać się głośno z reklamacją. Skoro porobiłam porządki, czas się wziąć za listę oczekującą i tam posprzątać. Koniec lenia! Dość mówię.