Naprawiona, czyli ząb naprawiony, kamyka się pozbyłam. Nie było to bezbolesne, ale jest już zdecydowanie lepiej. Za miesiąc kontrola i usunięcie sondy.
Zlecenie mam dopiero od końca listopada, więc w sumie mogę dopiero teraz zacząć urlop tak naprawdę i zacząć się nim cieszyć, a nie tylko leżeć na kanapie i łykać przeciwbólowe jak cukierki.
Mam nadzieję, że będzie już z górki. Oby.